• Proszę, proszę, rozgość się, serdeczny!

    Nowy domownik



    Pojawił się na Sosnowej tydzień temu...

    Jeśli ktoś zagląda na sosnowy fanpage, to wie już od tygodnia. Zdecydowaliśmy się na ten śmiały krok już jakiś czas temu, zimą mówiliśmy, że na wiosnę, wiosną, że na lato, a latem, że może po wakacjach. Zdawało się już, ze minie cały rok, a potem może kolejny, ale w zeszły piątek wpadło mi w oko ogłoszenie a w nim zdjęcie psiaka - to samo, które w ostatni weekend pojawiło się na fejsie. I nim minęły 24 godziny, był już nasz.

    Bonusek, nasz piesek, który odszedł kilka lat temu, był psem bardzo rasowym. Bez zająknięcia mógł wyrecytować imiona i przydomki swoich przodków cztery pokolenia wstecz. W tym przypadku natomiast nawet ojciec był nieznany. Matka natomiast z urody jest bardzo nienachalna, podobnie jak trzej bracia. Jeśli popatrzeć na znaną część rodziny, wychodzi na to, że trafił nam się zwycięzca wielkiej loterii genetycznej.

    Zanim wymyśliliśmy mu oficjalne imię, nazywaliśmy go roboczo Kluskiem, które to określenie idealnie opisywało zarówno jego wygląd, jak i temperament. Ale tydzień to w życiu szczenięcia kupa czasu. Nagle zorientowaliśmy się, że nasz piesek wyrósł ze swojej kluskowatości, przestał potykać się o własne łapy i coraz śmielej porusza się po ogrodzie. Sytuacja dojrzała do tego, by zdecydować się na jakieś poważne miano i dalej się go trzymać. 

    Po przejrzeniu spisu psich imion zdecydowaliśmy, że nasz nowy pies będzie Dexterem.

    0 komentarze:

    Prześlij komentarz