• Proszę, proszę, rozgość się, serdeczny!

    Deser chiński z mango i wegańskiej bitej śmietany


    Tradycyjnie na początku grudnia spotykamy się by gotować egzotycznie. W tym roku po chińsku.

    Obiad jak zwykle był składkowy. Była chińska zupa - ale nie z Radomia, tylko z przepisu znalezionego w internecie (moja porcja bez sosu sojowego). Były trzy dania, z których dwóch nie umiem nawet nazwać. Trzecim była kaczka, którą zrobiłam z nadzieniem z pomarańczy, imbiru, czosnku i przypraw. 

    Na zakończenie podano deser z mango z bitą śmietaną z kokosa. Nie wiem, czy tradycyjni Chińczycy jedzą kokosy, w oryginalnym przepisie była zwykła bita śmietana, której mi nie wolno, więc zrobiłam taką, jaką mogę jeść. 

    Ponieważ wyrób cieszył się powodzeniem, zapiszę recepturę dla potomności:

    3 mango,
    trochę imbiru (mniej więcej 1 centymetr sześcienny)
    odrobina soku jabłkowego, lub wody mineralnej
    puszka mleka kokosowego, dobrze schłodzonego
    łyżka ksylitolu

    Mango obrać, oddzielić od pestki (łatwo powiedzieć...), wrzucić do blendera. Dla lepszego poślizgu dodać odrobinę soku lub wody. Dodać imbir. Przełożyć do docelowego naczynia.

    Z puszki mleka kokosowego wziąć górną białą część (płynna przezroczysta nie będzie potrzebna). Ubić z łyżką ksylitolu jak zwykłą bitą śmietanę. 

    Położyć śmietanę na mango.

    I już.

    Nie wiedziałam, jak się taka pseudo bita śmietana zachowa, czy nie oklapnie, więc do chwili podania trzymałam deser w lodówce i było ok. 

    Smacznego!

    0 komentarze:

    Prześlij komentarz