• Proszę, proszę, rozgość się, serdeczny!

    1Q84 - recenzja audiobooka



    "Q pochodzi od słowa question mark czyli znak zapytania. Coś niosącego w sobie pytanie".

    Jedna z moich koleżanek, obeznana ze światową literaturą, powiedziała, że znajomość z Murakamim najlepiej zacząć od 1Q84. Skorzystałam z tej podpowiedzi i niedługo potem powieść w formie audiobooka znalazła się na mojej wirtualnej półce. 

    Już pierwszy rozdział zaintrygował mnie różnicami pomiędzy mentalnością bohaterów wykreowanych w kulturze zachodniej, którzy w olbrzymiej większości zaludniają kartki czytanych przeze mnie książek, a Aomame - bohaterką powieści Murakamiego. Duża część tego rozdziału traktuje bowiem o rozterkach i dylematach moralnych związanych z używaniem awaryjnego zejścia z autostrady w przypadku, gdy nie ma awarii. Aomame uwięziona w korku waha się, czy wolno jej użyć zejścia, jak radzi taksówkarz, czy jednak powinna zostać i przez to spóźnić się na spotkanie. Bohaterka wydaje się osobą niezwykle praworządną, dlatego kompletnie mnie zaskoczył opis spotkania, na które się spieszyła. I nie była to ostatnia z rzeczy, które zaskoczyły mnie podczas lektury. 

    Rozdziały nieparzyste opowiadają o Aomame, a parzyste o Tengo - mężczyźnie, który zawodowo uczy matematyki, a po godzinach pisze powieść. Zostaje on uwikłany przez swojego pisarskiego mentora w pewien szwindel - ma poprawić powieść nadesłaną na konkurs. Powieść ta bowiem porywa treścią, lecz jest dość nieudolna warsztatowo. Z zadania wywiązuje się znakomicie, powieść osiąga sukces, ale wynikają z tego pewne konsekwencje, znacznie poważniejsze, niż się to na początku wydawało.

    Choć wątki dotyczące każdego z bohaterów prowadzone są osobno, dość prędko dowiadujemy się, że kiedyś się spotkali i że obydwoje wciąż pamiętają to spotkanie. Pojawiają się również elementy wspólne obu historii - tajemnicza sekta, z której uciekają dziesięcioletnie dzieci, czy Little People. Ale każde z nich żyje w innym świecie. A nad światem Aomame wiszą dwa księżyce.

    Opisany świat, a w zasadzie dwa równoległe światy, różniące się od siebie w niewielkich, lecz znaczących szczegółach, poznajemy po kawałku, co przypomina układanie puzzli. Wiele spraw, jak na przykład historia tajemniczej sekty Sakigake, przedstawionych jest kilkakrotnie, z różnych perspektyw i za każdym razem dodawane są kolejne elementy, które wydają się rzucać nowe światło na poznane już fakty. Po przesłuchaniu pierwszego tomu nie mam pojęcia, jakie będzie rozwiązanie poszczególnych wątków, ale bardzo chcę się dowiedzieć, dlatego pozostałe dwa tomy już wylądowały w moim wirtualnym koszyku. 

    Rozdziały opowiadające o Aomame czytane są przez Marię Seweryn, a o Tengo - przez Piotra Grabowskiego. Maria Seweryn, której sposób czytania "Zimowej opowieści" nie bardzo przypadł mi do gustu, w "1Q84" wypada świetnie, zwłaszcza interpretując postacie drugoplanowe - starszą panią i Ayumi. Podobnie Piotr Grabowski, u którego szczególnie podobał mi się sposób czytania partii Fukaeri. 

    Polecam "1Q84" Haruki Murakamiego czytelnikom, którzy lubią kiedy w na pozór realnym świecie powieści niespodziewanie pojawiają się elementy magiczne. Ale, jak powiedział do Aomame taksówkarz: "Proszę się nie dać zwieść pozorom. Rzeczywistość jest zawsze tylko jedna."

    (Tekst powstał w ramach współpracy z serwisem Audioteka.pl)

    0 komentarze:

    Prześlij komentarz