• Proszę, proszę, rozgość się, serdeczny!

    Babcia Rabuś - recenzja audiobooka



    "Starsi ludzie zawsze mają jakieś tajemnice"- Raj.

    Pisałam właśnie którąś z poprzednich recenzji dla Audioteki. Gdy sprawdzałam coś na stronie serwisu, Misiek zajrzał mi przez ramię zaintrygowany czerwonym bannerem. 
     - Babcia Rabuś? - zdziwił się.
    Gdy potwierdziłam, zachichotał rozbawiony tym zestawieniem. Mało komu babcia kojarzy się z rabusiem. Benowi zresztą też się nie kojarzyła.

    Ben każdy piątkowy wieczór spędza u babci, która jest "taaaka nuuuuudna", o czym dowiadujemy się już w pierwszym zdaniu powieści. Ma zepsuty telewizor, ciągle chce grać w Scrabble i każe wnukowi wcześnie kłaść się do łóżka. Ben uważa te wizyty za największą torturę. Z dwojga złego wolałby już oglądać z rodzicami ich ulubiony "Taniec najsławniejszych sław". Jedyny jasny moment wizyty to zakup "Tygodnika hydraulika", odkładanego specjalnie dla Bena przez sprzedawcę Raja. Rury, krany i uszczelki od zawsze fascynują chłopca, który ukrywa swoją pasję przed rodzicami, aby nie sprawiać im przykrości. Oni przyszłość jedynaka najchętniej widzieliby na tanecznym parkiecie, w świetle jupiterów.

    Pewnego dnia, całkiem przez przypadek, szukając w pudełku na szafie ciasteczek, Ben znajduje coś, co sprawi, że babcia nagle okaże się fascynującą postacią. Chłopiec z wypiekami na twarzy będzie słuchać opowieści o jej młodzieńczych przygodach. A potem zdecyduje, że nie chce poprzestać na słuchaniu. 

    O tym, czy planowany skok stulecia zakończy się sukcesem, czy może zniweczy go wścibski sąsiad pan Parker, albo jakiś inny nieoczekiwany zwrot akcji, przeczytajcie już sami. Warto sięgnąć po tę książkę, pełną lekkiego humoru (momentami zahaczającego o dowcip fizjologiczny, co u dzieci w wieku miśkowym powoduje absolutny zachwyt. U rodziców natomiast niekoniecznie), z nutką refleksji i autentycznego wzruszenia. Myślę, że każdy czytelnik, i duży i mały, po tej lekturze pomyśli ciepło o swojej własnej babci. 

    Jarosław Boberek nie bez powodu uważany jest za jednego z najwybitniejszych polskich aktorów dubbingowych. Misiek trochę się zdziwił, kiedy mu powiedziałam, że wszystkie role odgrywane są przez tego samego aktora. Książka czytana jest świetnie i nie wyobrażam sobie, żeby kto inny mógł to zrobić lepiej. 

    Jak na razie przesłuchaliśmy ją trzy razy podczas ostatnich rodzinnych podróży. I wcale się nie zdziwię, jeśli na tym się nie skończy.

    (Tekst powstał w ramach współpracy z serwisem Audioteka.pl)

    0 komentarze:

    Prześlij komentarz