• Proszę, proszę, rozgość się, serdeczny!

    Kwestia czystości przedmałżeńskiej



    Tytułem wstępu:
    Miśka wie, że wzięła się z mojego brzucha, w którym uprzednio tata umieścił "nasionek".

    Wieszam na ścianie ślubne zdjęcie.
    Miśka: O, mama i tata!
    Ja: Tak, to zdjęcie z naszego ślubu.
    Miśka: A ja byłam wtedy w brzuszku?
    Ja: Nie, jeszcze cię nie było, tata nie dał mi wtedy jeszcze nasionka.
    Miśka, patrząc na mnie badawczo: Ani jednego?


    0 komentarze:

    Prześlij komentarz