• Proszę, proszę, rozgość się, serdeczny!

    Tylko jedna



    Moja własna nie lubi, gdy ją tak nazywam.

    Woli różne zdrobnienia. Mama. Mamusia.

    Ja wolę być po prostu matką, bo to słowo, odarte z całego lukru, trafia prosto w sedno. Jest w nim siła, pierwotna moc instynktu, jest bezpieczeństwo i bezwarunkowa miłość. 

    Treść wyzwolona z formy.




    0 komentarze:

    Prześlij komentarz