• Proszę, proszę, rozgość się, serdeczny!

    Rodzinne granie - Dixit




    Świetna zabawa niezależnie od wieku.

    Przed Gwiazdką pisałam Wam o naszych ulubionych grach planszowych i pytałam o Wasze, poszukując inspiracji prezentowych. Jedna z moich czytelniczek zaproponowała Dixit, a że bardzo lubię tę czytelniczkę i liczę się z jej zdaniem w różnych dziedzinach, postanowiłam zaryzykować i w tej. I był to strzał w dziesiątkę.

    Czym się różni Dixit

    W poprzednim wpisie, tym, do którego linkuję powyżej, podzieliłam gry na dwie kategorie - dla nas i dla dzieci. Te pierwsze były dla dzieci zbyt skomplikowane, te drugie prędko nudziły się rodzicom. W Dixit gramy wszyscy z jednakowym zainteresowaniem i zaangażowaniem. I z jednakową szansą na zwycięstwo.

    Co w pudełku

    84 duże karty z pięknymi obrazkami przedstawiającymi zagadkowe, niejednoznaczne sceny. Plansza z numerami, służąca do zaznaczania punktacji i pionki w kształcie różnokolorowych króliczków. Kolorowe kartoniki do głosowania.

    Reguły gry

    Każdy z graczy dostaje do ręki 5 kart. W każdej turze jedna z osób wybiera jedną kartę, opisuje ją hasłem i odkłada na środek stołu nie pokazując innym. Pozostałe osoby wybierają ze swoich kart po jednej najbardziej pasującej do hasła i również odkładają na środek, nie pokazując innym. Karty są tasowane i rozkładane na stole, po czym gracze za pomocą kartoników obstawiają, którą z nich miał na myśli pierwszy gracz.

    Punktacja i strategia

    Jeśli wszyscy zagłosują na właściwą kartę, a także wtedy, gdy nie zagłosuje nikt, pierwszy gracz nie dostaje punktów, zaś pozostali dostają po dwa. W przypadku, kiedy tylko niektórzy odgadną, pierwszy gracz i ci, którzy odgadli dostają po 3 punkty. Dodatkowo 1 punkt dostaje gracz za każdym razem, gdy ktoś nieprawidłowo zagłosuje na jego kartę. Podsumowując - hasło nie może być zbyt proste ani zbyt odjechane, a najwięcej punktów można zgarnąć kiedy nie jest się pierwszym graczem, wykładając kartę, na którą zagłosują wszyscy, a samemu głosując na tę właściwą. 

    Nasze wrażenia

    Gra jest naprawdę świetna i jeszcze się nie zdarzyło, żeby po pierwszej partii ktoś nie zaproponował następnej, a i na dwóch zwykle się nie kończy. Karty są ciekawe i wieloznaczne, przez długi czas można wciąż odnajdywać w nich coś nowego i wymyślać nowe skojarzenia. Gdyby jednak ktoś uznał, że w jego talii wszystko już zostało powiedziane, może kupić któryś z dodatków do gry, zawierających 84 nowe karty, albo rozszerzenie Dixit Odyssey, w którym oprócz kart znajdziemy nową planszę i stado drewnianych króliczków, dzięki którym grać może nawet 12 osób. Na zdjęciu widać własnie planszę z Odyssey, bo całkiem ostatnio skusiliśmy się na ten dodatek.

    Podsumowanie

    Wady: 
    • Spora cena. Chciałoby się kupić wszystkie dodatki, ale portfel wzywa do zachowania rozsądku.
    • Potrzeba co najmniej trzech graczy, od czterech robi się sensownie.

    Zalety:
    • Świetna gra, inna niż wszystkie.
    • Proste reguły.
    • Rozwija kreatywność.
    • Wyrównany poziom, gdy gra się z dziećmi.

    Polecam!



    (Wpis w ramach wyzwania blogowego Uli: Dzień 2: Rodzinnie. 
    Wpisy z innych blogów w ramach wyzwania można znaleźć tu: KLIK)

    0 komentarze:

    Prześlij komentarz