• Proszę, proszę, rozgość się, serdeczny!

    Zapiekanka z kurczaka z mlekiem kokosowym i ananasem



    Totalna improwizacja.
    Przepis powstał całkiem przypadkiem, kiedy zastanawiałam się co zrobić z gotowanym kurczakiem z rosołu i sięgnęłam do szafki po zielony groszek.

    Groszku nie było, znalazłam za to mleko kokosowe i ananasy w puszce.

    Ryż. Jakieś pół kilo.
    Kurczak gotowany, albo pieczony. 
    Puszka mleka kokosowego
    Puszka ananasów
    Czosnek
    Masło (opcjonalnie).
    Przyprawy wg gustu.

    Gotując ryż, wycisnęłam do niego 4 ząbki czosnku, wlałam syrop z puszki ananasów. Wrzuciłam łyżkę masła, bo akurat wpadło mi w ręce. Chciałam dorzucić imbiru, ale okazało się, że nie mam, więc sypnęłam trochę cynamonu. Do tego sporo pieprzu, ale i tak wyszło łagodne.

    Po ugotowaniu przerzuciłam ryż do naczynia żaroodpornego, dołożyłam obranego w międzyczasie kurczaka, wymieszałam. Na górę położyłam plastry ananasów i zalałam to wszystko z wierzchu zawartością kokosowej puszki, kompletnie się nie przejmując tym, że w większości ma ona stałą konsystencję. W piekarniku oczywiście kokos się roztopił, ale fajnie oblepił przy tym te plastry ananasa. 

    Ponieważ na tym etapie żaden ze składników nie wymagał już obróbki termicznej, a tylko podgrzania, wstawiłam do piekarnika na ok. pół godziny w 200 stopniach. 

    Wyszło bardzo ciekawe i oryginalne. Co prawda moja mama zastanawiała się, czy to aby nie deser (pewnie przez ten cynamon), ale i tak wzięła dokładkę.


    0 komentarze:

    Prześlij komentarz