• Proszę, proszę, rozgość się, serdeczny!

    Almost there



    Już za chwileczkę, już za momencik...

    A przynajmniej tak mi się wydawało przez ostatnie tygodnie. Że nie warto robić zdjęcia teraz, bo przecież już za chwilę... Chwila ta wydłużała się jednak ponad miarę, bo okazuje się, że te ostatnie krzyżyki zajmują więcej czasu, niż by się zdawało.

    Następne zdjęcie będzie już bez tych niebieskich nitek.

    Tymczasem zaawansowany stan dzieła pozwala mi na snucie planów na przyszłość. I tak: mam kolejny wzór do wyhaftowania. Biorąc pod uwagę, że orchidee zajęły mi ponad 7 miesięcy, ten nowy pewnie będzie gotowy za jakieś 3 lata. Zanim się jednak za niego zabiorę, zrobię szydełkiem serwetkę. Szukałam w sklepach czegoś odpowiedniego na komodę i nie znalazłam. Przypuszczam, że to, co sobie wymyśliłam, może być niemodne ;)


    0 komentarze:

    Prześlij komentarz