• Proszę, proszę, rozgość się, serdeczny!

    Piekielny bruk



    A więc znów urobiłaś sobie ręce po łokcie a oni kręcili nosem? Co za niewdzięcznicy!

    Już od małego taka była. Kupiłaś jej kiedyś taką piękną lalkę. I co? Nawet na nią nie spojrzała, wolała się bawić zestawem narzędzi, który dostał jej brat.

    A wtedy, kiedy zaprosiłaś ich na obiad? "Jasne, przyjdziemy, tylko pamiętaj, że on jest wegetarianinem". No to stałaś w tej kolejce w rybnym i zrobiłaś, choć ryby nie lubisz. A on co? Nawet nie spróbował, tylko ziemniaki z surówką zjadł.

    Albo wtedy na imieninach, kiedy powiedziałaś jej, że dobrze wygląda od kiedy utyła. Spojrzała na ciebie, jakby chciała zabić. Niektórzy ludzie nie potrafią przyjmować komplementów.

    A ten ich syn... Poprosił cię o wodę. Soku nalałaś, bo przecież sok lepszy. Nawet nie ruszył, a potem słyszałaś jak w łazience pił kranówkę.

    Obraz im kupiłaś na nowe mieszkanie. Duży, kolorowy. Wciąż go nie powiesili, za każdym razem jak pytasz, mówią, że nie znaleźli dla niego jeszcze dobrego miejsca.

    I nikt nie docenia twojej pracy, wysiłku, intencji...

    Przecież chcesz dla nich dobrze. Może to jest całkiem inne dobrze, niż to, którego oni chcą dla siebie, ale co oni tam wiedzą...

    0 komentarze:

    Prześlij komentarz