• Proszę, proszę, rozgość się, serdeczny!

    Kto misiowi?



    Pisałam kiedyś, że moje dzieci różnią się wszystkim, czym można się różnić. Dotyczy to również skłonności do trzymania się faktów, lub też puszczania wodzy fantazji.

    Ja: A będziesz tęsknił za mamusią?
    Misiek, z powagą, po krótkim namyśle: Jeszcze nie wiem.

    Ja: Miśka, kto pomalował misia na zielono?
    Miśka: On sam się pomalował. Flamastrami.
    Ja: Sam?
    Miśka: No tak. Bo on chciał być pomalowany.
    Ja: A kto mu dał flamastry?
    Miśka, wyraźnie urażona moją sugestią: Na pewno nie ja.


    0 komentarze:

    Prześlij komentarz