• Proszę, proszę, rozgość się, serdeczny!

    Jestem chomikiem



    Ludzie odchodzą, wspomnienia bledną. Rzeczy zostają.

    Porządkuję.

    Zbiegło się w czasie z okresem noworocznych postanowień, ale to przypadek. Z jakiejś wewnętrznej potrzeby powoli lecz systematycznie przeglądam zawartość wszystkich szafek i szuflad.

    Układam, przekładam, odkładam.

    Od czasu do czasu czuję się jak archeolog, gdy znajduje artefakty dawno wymarłych cywilizacji, pamiątki po ludziach, którzy kiedyś znaczyli wiele a teraz mogłabym im co najwyżej zanucić tytułowy wers przeboju Gotye. 

    Patrzę na figurkę tancerki flamenco, którą dostałam kiedyś dawno. Urodę ma tancerka taką bardziej radiową i nie bez powodu trzymam ją w szafce, a nie na półce. Biorę ją do ręki i przypominam sobie kto i kiedy mi ją podarował. Przez chwilę wspomnienia znów są wyraźne, przez chwilę jestem gdzie indziej, porwana przez mały brzydki wehikuł czasu z krzywo nałożonym makijażem, pintado a mano.

    Wracam do rzeczywistości. Czas iść naprzód. Tancerka ląduje w dzisiejszym kuble wyścielonym wczorajszą gazetą.

    0 komentarze:

    Prześlij komentarz