• Proszę, proszę, rozgość się, serdeczny!

    Instrument dęty drewniany



    Spotkałam ostatnio kolegę ze studiów, Krzyśka i przypomniała mi się taka historyjka:

    Krzysiek po godzinach grał na klarnecie w jakiejś orkiestrze. Pewnego razu spóźnił się na próbę.

    - Przepraszam za spóźnienie, miałem kolokwium.
    - A z czego?
    - Z fizyki.
    - No tak - zamyślił się dyrygent - fizyka to nie w kij dmuchał...

    0 komentarze:

    Prześlij komentarz