• Proszę, proszę, rozgość się, serdeczny!

    Mam dla Ciebie prezent



    Improwizacja czy planowanie? Można tak, można tak. Jak kto lubi.

    Najpierw byłam blogerem spontanicznym. Jak mi coś w duszy zagrało, siadałam i pisałam notkę. Ale, jak wspominałam tu i ówdzie, improwizacja, to nie jest mój żywioł, więc po niedługim czasie postanowiłam sprawę nieco podregulować. Zdecydowałam, że standardowo będą trzy notki w tygodniu, chociaż oczywiście nie jest to bardzo sztywna zasada, czego dowodzi choćby poprzedni tydzień. 

    Całkiem niedawno, pod wpływem Uli Phelep postanowiłam do harmonogramu notek wprowadzić jeszcze więcej regularności. Nie będę Was zanudzać szczegółami, dość, że nagle zaczęłam potrzebować blogowego kalendarza, żeby sobie wszystko rozpisać. 

    Mniej więcej wtedy Magdalena zaproponowała wspólne zrobienie planera idealnego, takiego, że każdy bloger będzie się w zdumieniu zastanawiał, jak do tej pory bez niego żył. (Jeśli nie znacie bloga Magdaleny, czym prędzej musicie nadrobić).

    W wyniku burzy naszych dwóch mózgów powstał Planer Blogera 2015, który dziś dajemy Wam w mikołajkowym prezencie. 

    Tworząc go myślałyśmy o możliwości wielokrotnego edytowania i aktualizowania, ale nic nie stoi na przeszkodzie, żeby wydrukować poszczególne arkusze i używać go w wersji papierowej.

    Starałyśmy się uwzględnić wszystkie aspekty blogowania - oprócz samego pisania również robienie zdjęć, prowadzenie fanpage'a, "konserwację" bloga oraz kontakty z blogosferą. Jeśli coś pominęłyśmy, możesz dodać własne kategorie, lub wykasować te, które nie są Ci potrzebne.

    Jeśli spodoba Ci się planer, poleć nas znajomym i daj nam znać w komentarzach (pisząc o planerze w mediach społecznościowych dodawaj hashtag #planerblogera).

    Planer możesz pobrać tutaj w wersji Excel (do wielokrotnej edycji) lub tutaj w wersji PDF (do druku).

    Daj nam znać, że planer Ci się podoba:

    0 komentarze:

    Prześlij komentarz