• Proszę, proszę, rozgość się, serdeczny!

    11 XI



    - Kto ty jesteś? - pyta Miśka w zabawie.
    - Polak mały - odpowiadam odruchowo.
    - A mama nie? - dziwi się.
    - Mama też.
    - I mama i Polak?
    - Tak. I mama i Polak.
    - Ale nie mały, tylko duży.

    Miśka jeszcze nie uczyła się "Katechizmu polskiego dziecka" Władysława Bełzy. W naszym przedszkolu uczą się go cztero- i pięciolatki. Misiek początkowo potraktował go jako jeszcze jedną wyliczankę, więc opowiadałam mu o tym, że wiersz ma głęboki sens, że powstał, kiedy Polski nie było na mapie i że odpowiedź na pytanie "W jakim kraju?" wynika nie tylko z chęci zachowania rymu i rytmu. 

    Powiedziałam mu, że może się spotkać z inną wersją, gdzie na pytanie "A w co wierzysz?" odpowiada się "W Boga wierzę". Kiedy wiersz powstał, taka odpowiedź nie miałaby sensu w tym kontekście. Wszyscy nasi zaborcy - katolicka Austria, protestanckie Prusy i prawosławna Rosja - wierzyły w tego samego Boga, toteż kwestii religii nie łączono z patriotyzmem. 

    Wprowadzenie treści religijnych do wiersza sprawiło, ze z powodów (jak przypuszczam) gramatycznych skrócono go o dwa ostatnie pytania. Kiedy poznałam zakończenie wiersza byłam już starsza i słowa te zrobiły na mnie duże wrażenie, do dziś mnie wzruszają swoją prostotą i mocą:

    - Ktoś ty dla niej?
    - Wdzięczne dziecię.
    - Coś jej winien?
    - Oddać życie.


    0 komentarze:

    Prześlij komentarz