• Proszę, proszę, rozgość się, serdeczny!

    Potęga wyobraźni



    Późne popołudnie, supermarket.

    Ja: ... a Kuba dziś powiedział, że są odlotowe.
    Mąż: Gdzie on ci zagląda?
    Ja: Aj tam od razu zagląda. Jak założę nogę na nogę, to widać.

    Mina pana "dyskretnie" wyglądającego zza regału wyrażała bezmiar rozczarowania. Najwyraźniej nie słyszał początku rozmowy i nie wiedział, że rozmawiamy o moich kolorowych skarpetkach.


    0 komentarze:

    Prześlij komentarz