• Proszę, proszę, rozgość się, serdeczny!

    Blogowy zawrót głowy



    Czyli podsumowanie tygodnia z blogowym wyzwaniem Uli.

    Pierwszy raz brałam udział w takiej imprezie i nie miałam pojęcia czego się spodziewać. Rzeczywistość przeszła moje najśmielsze oczekiwania. Nie wiem czy widać to z boku, jeśli ktoś obserwował zdarzenie z pozycji czytelnika, ale dla mnie było to bardzo intensywne przeżycie. 

    Tematy były lekkie, niektóre pisały się same, inne wymagały kilku kubków herbaty. (Herbata to mądrość błyskawiczna, dodaj tylko wodę - Astrid Alauda). Cieszę się, że Wam się podobało, co wnioskuję z faktu, że wzrosła liczba obserwatorów bloga i fanów na Facebooku.

    Niesamowicie było znajdować pod każdym tekstem mnóstwo komentarzy, tak wiele, że nie dawałam rady porządnie na nie poodpowiadać. Zamierzam to nadrobić tak szybko jak się da, ale z powodu przepięknej pogody mało czasu spędzam przy komputerze. Wy pewnie też.

    Ogromnie się cieszę z odkrycia wielu bardzo fajnych i ciekawych blogów. Już wcześniej pisałam, że planuję odwiedzić każdy z nich, ale będę potrzebować na to sporo czasu. Wyzwanie podjęło ponad 100 osób i odwiedzenie Was wszystkich zajmie mi kilka tygodni. Wiem,bo już zaczęłam :)

    W sierpniu Ula planuje kolejne wyzwanie. Chyba znów dam się skusić.


    7 komentarze:

    1. Ja też jestem zachwycona wyzwaniem. Fajnie było tak coś innego niż kartki pokazać :-)

      OdpowiedzUsuń
    2. Ciesze się,że masz tylu nowych "fanów". Dobrze, że więcej osób poczyta mądre i miłe wpisy. Miłego blogowania i dalszych sukcesów życzę.

      OdpowiedzUsuń
      Odpowiedzi
      1. O jak mi miło, że ktoś się sieszy z moich małych sukcesów :D

        Usuń
    3. U mnie wyzwanie również udane. Blog powrócił do dawnych statystyk, które podczas blogowego odpuszczenia spadły o połowę, a ja nabrałam sił na dalsze wpisy :D

      OdpowiedzUsuń
    4. Przejrzec wiekszosc blogow to sporo czasu i energii, ale jak rozwija! Ile ja sie nachodzilam po tej sieci przez caly tydz. ;)

      OdpowiedzUsuń
      Odpowiedzi
      1. Cieszę się, że do mnie zajrzałaś aż kilka razy, bo "konkurencja" była przecież ogromna :D

        Usuń
    5. No właśnie w nieliczne miejsca chciało się wracać po wielokroć :-) Będę zaglądać na pewno!

      OdpowiedzUsuń