• Proszę, proszę, rozgość się, serdeczny!

    One way or another



    O nie... Znów wpis techniczny...

    Ale przecież je lubicie. Serio serio, ostatni wpis techniczny miał więcej odwiedzin, niż jakikolwiek inny post, strącając z pierwszego miejsca tekst o psach rasowych bez rodowodu. Nie wiem, jakim cudem, bo ten psi pojawiał się na forach i grupach dyskusyjnych, a technicznego nijak nie promowałam, poza wrzuceniem linków tam, gdzie zawsze.

    Ale ja nie o tym chciałam.

    Bardzo się cieszę, że rośnie mi liczba czytelników, zwłaszcza tych powracających. Większość z Was wchodzi tu z Facebooka, kiedy na fanpage'u umieszczę link do nowego posta. Fanpage lubi już ponad 70 osób i liczba ta rośnie z tygodnia na tydzień, ale że nie każdy lubi Facebooka, postanowiłam dodać kilka nowych możliwości śledzenia bloga. 

    Wszystkie są przedstawione w kolumnie po prawej stronie. 

    Od jakiegoś czasu jest możliwość obserwacji przez sieć znajomych google i przez profil google+. Ostatnio dodałam (na samiuśkim dole) możliwość śledzenia postów i komentarzy przez Netvibes, My yahoo i Atom (chodziło mi o Atom, pozostałe 2 były w pakiecie), oraz możliwość obserwacji przez email. 

    Ta ostatnia metoda jest najbardziej uniwersalna, bo w przeciwieństwie do poprzednich, emaila każdy z Was na pewno używa. Subskrypcja jest dyskretna, nie mam wglądu w to, kto się zapisał, nie widzę listy mailingowej. Jedyny minus to ten, że zawiadomienia przychodzą po kilku godzinach, ale zdaje się, że to nie jest przesadnie duży problem.

    Czytajcie, klikajcie, wracajcie. 
    Każdy kilogram powracającego czytelnika szczególnym dobrem Sosnowej. 



    5 komentarze:

    1. A dałoby się skasować rozwijanie postów? Czytam przez czytnik i łatwiej mi kiedy cały post w nim widzę bez opcji "czytaj dalej" :)

      OdpowiedzUsuń
      Odpowiedzi
      1. Od strony technicznej jest to oczywiście możliwe, natomiast mam pewne praktyczne powody, żeby tego nie robić. ;)

        Usuń
    2. Ja się właśnie przymierzam do fejsa, bo po porodzie blog będzie moim główniejszym "swoim" zajęciem, ale na razie jak pies do jeża trochę, lewa jestem kosmicznie. Będę mogła w razie czego liczyć na pomoc "techniczną"?:)

      OdpowiedzUsuń
      Odpowiedzi
      1. Jasne, chętnie pomogę, a ewentualne braki w doświadczeniu nadrobię entuzjazmem :D

        Usuń