• Proszę, proszę, rozgość się, serdeczny!

    Camelopardalidy



    czyli jak kanadyjska żyrafa ukradła mi męża.

    Wszystko zaczęło się od komety o wdzięcznym imieniu 209P/LINEAR.
    Jest to kometa okresowa, która ostatnio robi dużą karierę w mediach, piszą o niej wszędzie, może oprócz Pudelka. Piszą dlatego, że pod koniec tygodnia Ziemia spotka się z materiałem wyrzuconym z owej komety, co na niebie będzie widoczne jako pojawienie się roju meteorów. 

    "Meteorów", nie "meteorytów". Jako żona meteoryciarza z kilkunastoletnim stażem (chodzi o mój staż jako żony, meteoryciarz jest meteoryciarzem jeszcze dłużej) wiem dobrze, że meteor to zjawisko świetlne, błysk na niebie spowodowany wejściem do atmosfery ciała stałego. Owo ciało stałe nazywane jest meteoroidem i dopiero jeśli spadnie na powierzchnię planety zyskuje prawa do miana meteorytu. 
    Pomylenie tych nazw powoduje u fachowców reakcję alergiczną, którą nie zawsze udaje się im zamaskować. 

    Wracając do komety i roju:  jak zwykle ominie nas najlepsza zabawa, bo meteory przewidywane są na sobotni poranek, kiedy u nas będzie już kilka godzin po wschodzie słońca. W Kanadzie będzie wtedy środek nocy, stąd wyprawa ekipy nad jezioro Huron. 

    Z  lokalnych atrakcji wymienia się zaniedźwiedzienie wynoszące pół osobnika na kilometr kwadratowy. Żyraf tam nie ma, w każdym razie na wolności, skąd więc żyrafa?
    Zwyczajowo roje meteorów nazywa się od gwiazdozbioru z którego wybiegają. Mamy więc Perseidy, Leonidy, a tym razem Camelopardalidy, ponieważ meteory będą przybywać z kierunku, w jakim widoczny jest gwiazdozbiór Żyrafy. Nie znaczy to oczywiście, że meteory naprawdę przylatują z tak daleka. To trochę jakbyśmy mówili o kimś, że przyjechał Szosą Katowicką - nie oznacza to wcale, że przyjechał aż z Katowic.

    Zainteresowanych wyprawą zapraszam do polubienia strony na Facebooku (KLIK).

    (Logo wyprawy zamieszczone za wiedzą i zgodą autora, Pawła Zaręby).
    (Zaprzyjaźnionych fachowców, a zwłaszcza małżonka, prosi się o dyskretną korektę, jeśli strzeliłam gdzieś byka).


    0 komentarze:

    Prześlij komentarz