• Proszę, proszę, rozgość się, serdeczny!

    Wpis techniczny



    Jak słowo honoru, nie wiem, skąd dowiadujecie się o nowych wpisach.
    Wykres z dzisiejszego poranka, maksimum to Wasze odwiedziny po wczorajszym, pierwszym po długiej przerwie, wpisie. Powiedzcie mi, skąd wiedzieliście, że coś napisałam, skoro blog obserwuje na Fejsie i bezpośrednio tylko ok. 60 osób :). No wiem, są jeszcze readery i inne powiadamiacze, chociaż ja na przykład nie mogę się przekonać do żadnego, odkąd ten googlowy przestał działać.

    Ponieważ wiem, że wśród moich czytelników jest olbrzymia liczba takich, którzy z przyczyn ideologicznych nie używają Facebooka (pozdrawiam w tym miejscu obydwoje), dodałam jeszcze jeden sposób, w jaki można blog obserwować - stworzyłam blogowy profil na google+. Śmiało dodawajcie do swoich kręgów.

    Jako że Facebook w międzyczasie zmienił wystrój wnętrza i ramka wyskakująca po wciśnięciu lajka pod tekstem znów przestała się mieścić, dodałam trochę wolnego miejsca na dole pod każdym postem i już znowu widać ją w całości. Jeśli nie macie pojęcia o czym mówię, naciśnijcie ten przycisk "Lubię to" pod tekstem. 
    Może niekoniecznie pod tym, bo jest mało porywający, wybierzcie swój ulubiony :) 


    8 komentarze:

    1. Ja przypełzam zawsze z fb :-)

      OdpowiedzUsuń
      Odpowiedzi
      1. Każda droga dobra, jeśli prowadzi pod właściwy adres, nie?

        Usuń
    2. Mnie też " fejsik" zaprasza. I uwielbiam podczytywać sosnową. Gorące pozdrowienia

      OdpowiedzUsuń
    3. coś mi nie tak wyskoczyło i... komentarz zeżarło :(
      Więc jeszcze raz...
      Mnie też " fejsik" zaprasza. I uwielbiam podczytywać sosnową. Gorące i serdeczne uściski :)

      OdpowiedzUsuń
      Odpowiedzi
      1. Oj, to moja wina, jakiś czas temu musiałam włączyć moderację komentarzy. Staram się zatwierdzać tak szybko jak się da, ale czasem człowiek musi na chwilę odejść od komputera... ;)

        Usuń
    4. ups ...Mea culpa niecierpliwość straszna rzecz "pardomsik"

      OdpowiedzUsuń