• Proszę, proszę, rozgość się, serdeczny!

    Prosty przepis na sałatkę



    Zarys przepisu ściągnęłam dawno temu od Asła i robię całkiem często, bo mało roboty a dobre.
    Potrzebne będą:

    Rukola - tyle ile się zmieści w misce (tzn, trzeba zostawić miejsce na inne składniki jeszcze).
    Zamiast rukoli może być mieszanka sałat z rukolą. Albo jakaś inna. Z lodową próbowałam, ale to już nie to.
    Ze zwykłą nie próbowałam.

    Suszone pomidory w oliwie. Tak z pół słoika.

    Ziarna słonecznika. Spora garść.

    Oraz (wybierz jedno):

    Wędzony łosoś.
    Albo pieczony.
    Albo tuńczyk.
    Albo pieczony kurczak.
    Albo ser pleśniowy.
    Albo coś innego.

    Słonecznik trzeba wyprażyć, tzn. wrzucić na suchą patelnię i mieszać często. Pilnować, bo drań zaraz się przypala, jak go z oka spuścić. Rukola już czeka w misce, resztę rzeczy wrzucać w dowolnej kolejności. Tzn. słonecznik, pomidory pokrojone nie za drobno i składnik z listy do wyboru. Jeśli ser, to pokroić w kostkę, jeśli nie ser, to też jakoś rozdrobnić.
    Jeśli oliwa od pomidorów fajnie przyprawiona, to można sałatkę nią podlać, ale odrobinkę tylko, bo będzie za tłusta (a może być i za słodka).

    Stawiać na stół i wcinać.


    2 komentarze: