• Proszę, proszę, rozgość się, serdeczny!

    Sztuka odzobaczania



    "What has been seen cannot be unseen"?

    Pisałam już, że kiedy czytałam grudniowy Sens, znalazłam tam wiele interesujących tematów, które dały mi do myślenia. Między innymi test pt: "Czy jesteś gotowa na zmiany?".
    Rezultat? Zaskakująco prawdziwy. Jak na test w czasopiśmie, zwłaszcza.

    "Żywy umysł, bujna wyobraźnia i otwartość na doświadczenia to twoje atuty. Od dziecka uwielbiałaś wymyślać rozmaite historie.[...] Teraz też lubisz snuć fantazje o tym, co się może zdarzyć gdy wygrasz w totolotka lub w parku spotkasz milionera. Owszem, takie myśli poprawiają ci nastrój po ciężkim dniu w pracy lub sprzeczce z matką [...] Ale jednocześnie chronią przed prawdziwymi zmianami w życiu. Bo nie zmieniasz tego, co ci doskwiera, tylko uciekasz w marzenia [...]"

    Cała ja. Co jakiś czas przytrafia mi się coś takiego, co zmienia mój sposób widzenia świata. Coś, po czym, wydaje się, życie nie będzie już takie samo. I co? I wrażenie mija...

    Okazuje się, że jeśli przymknie się trochę oko, można odzobaczyć to, co się zobaczyło. Odrobina wyobraźni i dynia znów jest karetą a wróbel w garści śpiewa lepiej niż ten kanarek, co przecież i tak poza zasięgiem.

    Zdarza się czasem, że życie pozbawia mnie wyboru, stawia pod ścianą i wymusza zmiany. I, o dziwo, żadnej z nich nie żałowałam. Wszystkie były zmianami na lepsze.

    Zmiany są dobre, nie trzeba się ich bać. Gdyby nie one, nie byłoby motyli.


    0 komentarze:

    Prześlij komentarz