• Proszę, proszę, rozgość się, serdeczny!

    Z Sensem


    Coś do poczytania na drogę.

    W lotniskowym kiosku wpadł mi w ręce magazyn Sens. Mimo, że to już 63 numer, czyli pismo wychodzi od 5 lat, to nigdy przedtem o nim nie słyszałam. Pewnie dlatego, że "babskie gazetki" kupuję rzadko i głównie w celach rytualnych - do poczekalni, do podróży itp.

    W środku bardzo dużo do czytania (starczyło na "tam" i "z powrotem") i sporo do przemyślenia. Co prawda rady typu "noś przy sobie zdjęcie miejsca, które kojarzy ci się ze spokojem i relaksem" są zdecydowanie nie dla mnie, ale może komuś faktycznie pomogą. Za to na przykład test "Ty wobec życiowych przewrotów" pozwolił mi uświadomić sobie to i owo.  Jeden z tematów numeru - imiona - był tutaj całkiem niedawno, jeszcze zanim przeczytałam o nim w magazynie. Inne tematy zainspirowały mnie do napisania notek, będą pojawiać się w kolejnych aktualizacjach.

    Nie wiem, czy stanę się regularną czytelniczką, ale już wiem, co kupię następnym razem, kiedy będę potrzebować czegoś do poczytania.


    3 komentarze:

    1. bez Sensu (aż do teraz ;))

      OdpowiedzUsuń
    2. Kasiu kupuje ten magazyn od dluzszego czasu, zgadzam sie z Toba ze jest o czym myslec, natomiast zawsze znajdzie sie w nim artykul jak dla mnie zbyt oderwany od ziemi ;) niemniej polecam :) ciocia marta pisla

      OdpowiedzUsuń
      Odpowiedzi
      1. Jeden, czy nawet kilka artykułów od czapy można wybaczyć. Ogólne wrażenie pozytywne.

        Usuń