• Proszę, proszę, rozgość się, serdeczny!

    Przepis na pierniczki



    Dostałam od Asła parę lat temu i innego już nie szukałam.

    Wersja oryginalna była opatrzona różnymi komentarzami i dygresjami, które w wersji na bloga wycięłam, za to dołożyłam kilka własnych.

    Migdały - 200 g (albo mniej, albo więcej...)
    miód - 200 g
    cukier brązowy i biały (sam biały też da radę)
    przyprawa do piernika
    mąka
    50 g masła
    proszek do pieczenia

    2 łyżki cukru brązowego z wodą rozpuścić w garnku, dodać miodu, szklankę cukru, podgrzać, dodać pół przyprawy do piernika. Ochłodzić.
    Dodać zmielone migdały, szklankę maki, 50 g masła, łyżeczkę proszku do pieczenia.
    Ugniatać, stopniowo dodając coraz więcej mąki, aż da się odlepić od rąk. 
    Rozwałkować podsypując obficie mąką, bo inaczej się nie da. 
    Przygotować 2 blachy (ja używam "półek" z piekarnika wyłożonych papierem do pieczenia).
    Z rozwałkowanego ciasta wycinać pierniczki, układać na blaszce, nie kląć jak się ciasto rwie, zwłaszcza jak przy dzieciach, do piernika na 2-3 minutki, w tym czasie wycinać i przygotowywać na drugą blachę i zamiana. Pilnować, bo wystarczy chwila nieuwagi i się przypali - na szczęście tylko mała część ;)

    Ja nie lukruję, bo chłopaki nie lubią.


    0 komentarze:

    Prześlij komentarz