• Proszę, proszę, rozgość się, serdeczny!

    Wspominkowo


    W niedziele pojawia się zwykle jakaś zabawna historyjka, ale nastrój mam wciąż niewesoły. Brakuje mi szczekania. Żaden ogon nie merda, gdy wchodzę do domu. Strasznie dziwnie wyrzucać chrząstki od kurczaka do śmietnika zamiast do psiej miski. I takie tam drobiazgi...

    Przy okazji przypomniała mi się taka historia:
    Jakiś czas temu Misiek z tatą wrócili od fryzjera. Stanęli przed lustrem i zaczęli się przekomarzać:
    - Ja jestem ładniejszy!
    - A nie, bo ja!
    - Ja!
    - Ja!
    - Niech mama rozsądzi!
    - Mamo, który z nas jest ładniejszy?
    - Najładniejszy z was wszystkich jest nasz pies.
    - ?
    - ? 
    - No tak. Kiedy idę z psem ulicą, co chwila ktoś mnie zaczepia mówiąc "Jaki ładny piesek". A z żadnym z was jeszcze mi się to nie zdarzyło...


    4 komentarze:

    1. Mnie się dotychczas zdarza automatycznie nasłuchiwać, czy pies nie leci, że skrobnę widelcem po talerzu, wyrzucając resztki jedzenia. A minęło już z 15 lat.

      OdpowiedzUsuń
      Odpowiedzi
      1. Chcę go pamiętać. Był psem mojego życia.

        Usuń
    2. Wiem co czujesz bo straciłam już dwa psy. Teraz mam dwa inne ale tych poprzednich nigdy sie nie zapomina, ich łapki odcisneły sie w moim sercu. A tak przy okazji to bardzo lubię czytać Twòj blog.

      OdpowiedzUsuń
      Odpowiedzi
      1. Dziękuję za miłe słowa. Cieszę się, że podoba Ci się mój blog, zostań tu na dłużej.

        Usuń