• Proszę, proszę, rozgość się, serdeczny!

    Rasowy bez rodowodu?



    Ludzie często mówią, że nie potrzebują "papierka" żeby kochać swojego psa.
    Wiem z własnego doświadczenia, że mają rację.
    Pies bez rodowodu zasługuje na miłość tak samo, jak ten, który może poszczycić się długą listą utytułowanych przodków. Czy to znaczy, że rodowód to nic innego jak kosztowny snobizm i nie ważne, czy kupujemy rasowego psa z rodowodem, czy bez? Otóż nie.
    Zacznijmy od wyjaśnienia niektórych pojęć. W potocznym rozumieniu "pies rasowy" to taki, który wyglądem przypomina wzorzec danej rasy. W fachowej terminologii jednak "pies rasowy" musi spełniać więcej warunków:

    Po pierwsze obydwoje rodzice pieska muszą być psami rasowymi.

    Po drugie - musi mieć wystawiony rodowód, potwierdzający jego pochodzenie, wystawiony przez organizację kynologiczną (w naszym kraju jest to Związek Kynologiczny w Polsce).

    Po trzecie - musi być zarejestrowany w organizacji kynologicznej (jw.).

    Po czwarte - jego właściciel musi być członkiem organizacji kynologicznej (jw.).

    Aby pies mógł zostać rodzicem rasowych szczeniaków (być "psem hodowlanym") musi spełnić jeszcze dodatkowe warunki:

    Na co najmniej 3 wystawach zdobyć ocenę doskonałą (psy) lub bardzo dobrą (suki) i przejść badania potwierdzające brak chorób dziedzicznych. Wymagania względem psich ojców są większe, gdyż jeden pies w ciągu roku może zostać ojcem kilku miotów (zgodnie z zasadami organizacji kynologicznych suka może mieć tylko jeden miot rocznie).

    Jeżeli te wszystkie warunki są spełnione, urodzą się szczeniaki rasowe, "z rodowodami". 

    A skąd biorą się szczeniaki "rasowe bez rodowodu"?

    Po pierwsze mogą być potomkami psów "rasowych bez rodowodu".

    W takim wypadku nikt raczej nie przykłada dużej wagi do doboru rodziców i dostajemy "pieski podobne do...". Po kilku pokoleniach przestają być nawet podobne.

    Nie ma sensu rozmnażanie ślicznych kundelków (bo pieski bez "papierów" są po prostu ślicznymi kundelkami) gdy tak wiele z nich jest w schroniskach i nigdy nie doczeka się prawdziwego domu.

    Psy "rasowe bez rodowodu" mogą być potomkami psów rasowych, lecz niehodowlanych. Może to oznaczać, że któreś z rodziców było obciążone chorobą dziedziczną, lub jakąś wadą "kosmetyczną".

    W przypadku choroby piesek nie powinien być rozmnażany z oczywistych względów. W przypadku defektów kosmetycznych (jak np. opadające uszy, lub nieprawidłowe umaszczenie), gdyby były tolerowane, kolejne pokolenia byłyby coraz dalsze od wzorca. A przecież decydujemy się na psa danej rasy, bo podoba nam się jego wzorzec, a nie to co od wzorca odległe.

    Pieski "po rodzicach rodowodowych" mogą być też potomkami psów rasowych, których właściciel nie poddał swoich psów badaniom i ocenie na wystawach. W tym przypadku ryzykujemy tak jak w poprzednim. Dodatkowo - wystawy wymagają czasu i pieniędzy. Czy właściciel, który nie miał ich dla swoich psów zapewni szczeniętom dobrą karmę i odpowiednią socjalizację?

    A co z "psami bez rodowodu po interchampionach"?

    Najprawdopodobniej wbrew zasadom organizacji kynologicznych hodowca pozwala by suka miała dwa mioty rocznie i jeden z nich sprzedawany jest bez papierów. Nie jest on oczywiście gorszy od tego drugiego, jeśli pominąć brak "papierka". Rzecz w tym, że zbyt częste porody bardzo osłabiają sukę i - co za tym idzie - szczenięta. Są one bardziej podatne na różne choroby, a nastawiony na zysk hodowca prawdopodobnie oszczędza również na karmie i innych potrzebach szczeniaków.

    Jak widać w powyższych przykładach, "hodowca" sprzedający szczeniaki bez rodowodów najprawdopodobniej nie jest osobą odpowiedzialną. Pierwsze tygodnie życia szczeniaka to bardzo ważny okres z punktu widzenia jego psychiki. Czy na pewno chcemy, żeby nasz piesek spędzał je u takiego człowieka?

    Może się zdarzyć, że zobaczymy zabiedzonego szczeniaczka i kupimy go, żeby wybawić od złego losu. Jest to jednak tylko złudzenie, bo na miejsce tego pieska szybko pojawi się następny, a jedyną osobą która coś na tym zyska będzie nieuczciwy sprzedawca.

    Jeśli chcemy uratować jakiegoś pieska - weźmy go ze schroniska. Jeśli zdecydowaliśmy się na pieska rasowego, kupmy go od dobrego, uczciwego hodowcy, który nie sprzedaje "piesków rasowych bez rodowodu".


    2 komentarze:

    1. My jeszcze czekamy na swojego ulubieńca. Na razie tworzymy warunki, bo jeszcze nie mamy ogrodzenia ;) Ale z pewnością za jakiś czas znajdzie się u nas miejsce dla pieska. Raczej, ze względu na dzieci weźmiemy szczeniaka, ale bez rodowodu, bez papierów i innych bajerów :D

      OdpowiedzUsuń
      Odpowiedzi
      1. W takim razie, jeśli mogę doradzić, weźcie "uczciwego kundelka", którego właściciel nie próbuje nikomu wmawiać, że to rasowy :D

        Usuń