• Proszę, proszę, rozgość się, serdeczny!

    A co z psem?



    Pies składa się z czubka nosa, czubka ogona oraz zawartego pomiędzy nimi psa właściwego.

    Pies nasz wzrostu jest co prawda nikczemnego, ale nie zdaje sobie z tego sprawy. Albo nie przyjmuje do wiadomości. Bardzo poważnie traktuje swoje obowiązki ochroniarza i każdy intruz, który spojrzy w jego oczy, zobaczy w nich żądzę mordu. W tym celu intruz będzie się musiał schylić, bo oczy te znajdują się na wysokości połowy ludzkiej łydki, jak to zwykle u chihuahua.

    Pies jest rasowy z dziada pradziada i ma na to papiery. Jego rodowód wprawia nas w kompleksy, bo nikt inny w rodzinie nie ma aż tylu przodków. Kiedy był jeszcze młody, brał udział w wystawach i osiągał sukcesy, ale kiedy po raz pierwszy zaszłam w ciążę, a potem urodziłam  Miśka, miał długą przerwę, podczas której oboje całkiem żeśmy wyszli z wprawy w wystawianiu.

    Próbowaliśmy potem jeszcze raz. Jednym z elementów zabawy jest sprawdzanie przez sędziego stanu uzębienia (u psów i suk) i innych części ciała (u psów). Podczas tej ostatniej czynności pies nasz oburzył się na zbytnią, jak na pierwsze spotkanie, poufałość i próbował ugryźć sędzinę. Mąż mój stwierdził potem, że nie można do psa mieć pretensji, bo była to stara brzydka Niemra i każdy facet na jego miejscu zachowałby się tak samo.

    Biorąc pod uwagę ilość wolnego czasu, wysokość opłat za udział w wystawie oraz niezbyt wielki entuzjazm zarówno wystawiającej jak i wystawianego, postanowiliśmy porzucić karierę w dog-show-biznesie.
    Ja czasem żałuję. Pies raczej nie.


    0 komentarze:

    Prześlij komentarz