• Proszę, proszę, rozgość się, serdeczny!

    5 mitów na temat psów



    Bo przecież wszyscy wiedzą, że...
    Do napisania tej notki zainspirowała mnie wizyta na blogu Fashionelki, która podała listę 10 najgłupszych mitów na temat psów. Postanowiłam dodać kilka pozycji do listy. W ile z tych rzeczy wierzyłeś?

    1. Jeśli pies merda ogonem, to znaczy, że się cieszy.
    Jest trochę na odwrót. Jeśli pies się cieszy, to merda ogonem. Merda nim również wtedy, kiedy jest podekscytowany. Albo mocno wkurzony. Spójrz na ogon psa, który ujada na ciebie zza płotu. Jak wiatrak...

    2. Pies chce mnie zdominować.
    "Teoria dominacji" jest tak rozpowszechniona, że wielu ludzi uważa ją za dogmat, podczas gdy behawioryści już dawno odstawili ją do lamusa. Nie jest prawdą, że Twój pies całymi dniami knuje, jak zostać alfą w swoim stadzie.
    Po pierwsze - nie ma na to szans, bo to Ty kontrolujesz zasoby. A przynajmniej powinieneś. Jak to ładnie ujął Snoopy - "Ręka, która rządzi miską, rządzi całym światem".
    Po drugie, psy są oportunistami i doskonale się czują na pozycji omegi.
    Psim zachowaniem rządzi prosta zasada - zachowanie nagrodzone będzie powtórzone. Przy czym najbardziej utrwalają się takie, które czasem dają pożądany wynik, a czasem nie, jak na przykład żebranie przy stole. Widać psy, tak jak ludzie, mają naturę hazardzisty.
    Najbardziej bawi mnie często spotykana rada, by nigdy nie przepuszczać psa w drzwiach. Być może ktoś czuje się przewodnikiem stada przepychając się z psem. Ja bym się czuła jak kretynka.

    3. Pies nie ma prawa warczeć na właściciela i jego rodzinę.
    To nie tyle mit, co zasada dobrego psiego wychowania. Która potrafi obrócić się przeciwko właścicielowi i jego rodzinie, najczęściej niestety przeciwko dzieciom. Warczenie stanowi dla psa bardzo ważny sygnał, który oznacza: czuję się niepewnie, przestań robić to co robisz, bo nie ręczę za siebie.
    Mój pies nie warczał na mnie nigdy, ale kilka razy warczał na mojego syna. Za każdym razem po rozeznaniu się w sytuacji ochrzaniłam dziecko, nie psa.
    Ręce mi opadają, kiedy słyszę: "Pies ugryzł ni z tego ni z owego". A z czego miał ugryźć, skoro był karany za ostrzeganie?
    Jeśli twój pies warczy na ciebie, bo jedząc obiad nie dzielisz się z nim, choć zawsze to robiłeś, nie próbuje cię zdominować. Po prostu frustruje się, że byłeś tak świetnie wytresowany i coś się zepsuło.

    4. Pies robi mi na złość.
    Całkiem bez sensu, robienie ci na złość zupełnie nie leży w interesie psa. Problem leży w "barierze językowej". Sygnały, których psy używają żeby uspokoić zdenerwowanych pobratymców na człowieka często działają wręcz przeciwnie.
    Słysząc zdenerwowanie w głosie wołającego właściciela pies będzie szedł wolno i zatrzymywał się na siusiu. ("Robi mi na złość")
    Albo usiądzie tyłem, co w pewnym uproszczeniu można uznać za objaw psiego szacunku i zaufania. ("Obraził się")
    Albo położy się na plecach odsłaniając brzuch, bo chociaż kompletnie nie wie o co ci chodzi, chce cię uspokoić. ("Wie, że nabroił i przeprasza")

    5. Zadowolenie pana to wystarczająca nagroda dla psa.
    Pomyśl o tym tak: ty też lubisz, jak szef jest z ciebie zadowolony. Ale wolisz, jak dorzuci premię.


    0 komentarze:

    Prześlij komentarz