• Proszę, proszę, rozgość się, serdeczny!

    Na dobry początek dnia


    Ranek. Mąż gdzieś w służbowej podróży. Dzieci już wstały. Ja też powinnam, ale łapię jeszcze ostatnie minuty snu. I słyszę:
    - Chodź, Miśka. Pobawimy się razem.
    Serce zalewa mi fala wdzięczności. Oto moje starsze dziecko jest na tyle duże, że zajmie się młodszym, a ja mogę jeszcze przez chwilę..
    - Chodź, popatrzymy sobie jak mama śpi.

    0 komentarze:

    Prześlij komentarz